Ostatnio wprawdzie zapomniałam o tym, że czas biegnie niemiłosiernie. Miałam pisać notki mniej więcej co tydzień, a z jednego tygodnia zrobiły się aż trzy. Na swoje wytłumaczenie mam, że kotka okociła mi się i teraz zamiast jednego kota mam ich pięć (kotka plus cztery kocięta). Ale nie o tym miał być ten temat.
To, że nie pisałam nie oznacza wcale, że nic nie myślałam o blogu. Zastanawiałam się nad tytułem bloga, bo Skoki narciarskie wydaje się mało oryginalnym. I tak wymyśliłam ich aż kilka:
- Skoczkowie narciarscy
- Pożegnanie Mistrza
- W hołdzie Małyszowi
- Małyszomania
- W świecie Małysza
- Następcy Małysza
- Następne pokolenie.
Prosiłabym Was o małą pomoc w wyborze tytułu.